środa, 19 października 2016

Marion olejki orientalne. Macadamia, ylang-ylang oraz Jojoba, słonecznik

Zabezpieczanie końcówek to podstawa godnego włosomaniactwa! Pamiętajcie o tym moje kochane!
no. także tego.koniec morałów, czas na konkrety.

Jakiś czas temu skończyło mi się moje serum do zabezpieczania końcówek i ja jak zwykle głodna nowości, testów i czasem tym samym przedobrzająca i przekombinowująca osoba postanowiłam zakupić coś czego wcześniej nie miałam.
Używałam już mnóstwa ser- z CHI, Isany, Loreala, Argan oil i jeszcze kilku innych, których nazw nie mogę sobie w tej chwili przypomnieć, więc już mniej więcej wiem czym różni się dobry specyfik do zabezpieczania końcówek od średniaka albo tragedii jakim kiedyś był jedwab z Biosilk.

Kupiłam tym razem dwa (a raczej kupiłyśmy razem z siostrą, jeden dla mnie, a drugi dla niej)  typowo silikonowe olejki firmy Marion. 



Zdecydowałyśmy się na wersje: "odżywienie włosów-macadamia, ylang-ylang" (moja wersja) oraz
"regeneracja włosów-jojoba, słonecznik" (wersja mojej siostry).



Bardzo podoba mi się wygodne, przezroczyste opakowanie (pojemność 30ml) i niezawodny aplikator w formie płynnie działającej pompki. Ogromny plus.

Konsystencja:
jest typowa dla serum, przejrzysta , lekko wodnista.





Cena: 
Kosztuje ok 7zł, do kupienia w Naturze.

Zapach:
No pachnieć to pachną cudnie! Słodkawo, delikatnie. Bardzo przyjemny zapaszek


Porównanie składów:


 W obu przypadkach tak samo- na początku trzy silikony- jeden lotny, dwa rozpuszczalne w wodzie. Dopiero cenne, wartościowe i pielęgnacyjne substancje, czyli w tym wypadku olejki (pogrubiona czcionka) znajdują się już za składnikiem jakim jest "Parfum". A jak wiadomo substancje, które znajdują się już za tym oto zapaszkowym składnikiem są w naprawdę znikomych ilościach.
Szkoda. Nie ma wielkich marionowych fajerwerków.
Chociaż wersja z Jojobą wygląda bardziej obiecująco- więcej wartościowych składników znajdujących się wyżej w składzie niż w wersji z macadamią. 





Jak wyglądają końcówki po użyciu?


 Trochę takie jakby postrączkowane, ale nie są napuszone

Zaznaczam, że obcinałam włosy 4 miesiące temu więc mają prawo być już postrzępione na końcach, co widać na zdjęciu..niestety :I

Moja opinia:

Ja naprawdę uwielbiam kosmetyki firmy Marion. Zwłaszcza te do stylizacji kręconych włosów. Są niezawodne i wyróżniają się na tle innych tego typu produktów. No cóż.
Te olejki są średnie. Mimo, iż występują w aż 4 wariantach wszystkie są do siebie bardzo, ale to bardzo podobne, Głównym ich składnikiem są silikony. Prawdziwe olejki są daleko w składzie, już po "parfum" czyli jest ich na prawdę niewiele. Słabo. Powinny się nazywać silikonowymi zabezpieczaczami (cza cza cza xd) z nutą olejku, a nie olejkami. Wiadomo- końcówki i silikony to dobre połączenie-tworzy się dzięki nim na włosach ochronna warstwa przez co końcówki są bardziej odporne na czynniki zewnętrzne takie jak wiatr, temperatura, urazy mechaniczne (tak, ten każdy raz gdy pasek od torebki przyłapie Ci włosy, lub przytniesz je kurtką to niby niegroźne, a jednak destrukcyjne momenty dla kłaków) jednak zawartość samych olejków mogłaby być wyższa. Bo fajnie jest mieć dobrze oblepiające i zabezpieczające silikonowe serum, no ale jak ono mogłoby dodatkowo pielęgnować włosy cennymi olejami (jak zresztą obiecuje producent)  to czemu by nie? Podejrzewam, że przy dłuższym stosowaniu produkty te mogą źle działać na włosy zamiast je pielęgnować. Nie jestem zachwycona i Wam również polecam rozejrzeć się za czymś innym. Piszcie jeżeli nie możecie się zdecydować i potrzebujecie jakiejś rady/polecenia w tej kwestii. Chętnie pomogę :)

Opinia mojej siostry w skrócie:
Bez szału. Używałam lepszych produktów, choć to nie jest jakieś najgorsze, przynajmniej nie wysusza włosów, ani nie przetłuszcza ich za bardzo przy obfitym użyciu.  Raczej nie kupię ponownie.



A czy Wy macie jakieś doświadczenia z tymi olejkami? Macie swoje ulubione sera do zabezpieczania końcówek? Interesują Was dewiacje seksualne? (przygotowuję wykład na ten temat i jestem ciekawa czy ludzie będą chcieli słuchać o rzeczach takich jak nekrofilia itp xd)


Pozdrawiam Was bardzo, bardzo!
Karolina

29 komentarzy:

  1. Używałam ich teraz zmieniłam na serum z avonu :)
    Zapraszam-Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam niedawno ten olejek, ale u mnie się nie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak ja nie lubię tak wysoko w składzie zobaczyć "Parfum" Osobiscie uwielbiam olejek biovaxa i zawsze go mam pod ręką :D Uwielbiam patrzeć na Twoje włosy, są piękne!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zastanawiałam się nad nimi ostatnio, ale w końcu skłoniłam się ku jedwabiowi z Green Pharmacy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja je uwielbiam :) miałam wszystkie i bardzo często do nich wracam :) szkoda że u Ciebie średnio wypadły.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam, ale często stoją przy kasie w Naturze i kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio testuję fioletowe serum z Loreala - jak na razie sprawdza się całkiem dobrze :)
    Przede mną jeszcze cała sterta tego typu kosmetyków - w chwili szaleństwa nakupiłam "na zapas", teraz zostało mi jeszcze "tylko" 4 lub 5 buteleczek (w tym Mythic Oil, kokosowe serum OGX, i serum Dove, które leżą praktycznie nietknięte...:D). Tak więc przez najbliższe miesiące półki z serum omijać będę szerokim łukiem...:D

    OdpowiedzUsuń
  8. u mnie jeden z tych olejków marion znalazł się w bublach

    OdpowiedzUsuń
  9. Tych olejków nie miałam, używałam w takich buteleczkach jedynie jedwab w płynie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. ogólnie polecam Mariona, tylko te olejki to niewypał :) również pozdrawiam :)

      Usuń
  11. ja z olejkami jestem ostrozna. nie eksperymentuje. :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Dewiacje? a owszem chętnie poczytam :D
    Jakież to piękne połączenie z olejkami :D

    https://allegiant997.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha, ale to akurat nie na bloga :D jak będziecie miały chęć to mogę tutaj to udostępnić jak będzie gotowe xd

      Usuń
  13. Kiedyś go testowałam jednak nie zdziałał cudów ;)
    Obserwujemy? zacznij i daj znać u mnie ;)
    www.jagglam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Olejków z tej serii nie miałam okazji wypróbować, ale używam Marion 7 efektów i jestem bardzo zadowolona.
    Obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba któryś miałam ale nie zapadł mi szczególnie w pamięć. Na razie zaczęłam stosować produkt z Flos-leku na końcówki i nie tylko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo jeszcze nie miałam, ciekawa jestem jak się sprawdzi :)

      Usuń
  16. Jakoś nie mogę się przekonać do olejków.
    >FOXYDIET<

    OdpowiedzUsuń
  17. Moim zdaniem tez wszystkie te wersje są takie same ale ja osobiście je bardzo lubie :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. miałam je. nie działały u mnie nic dobrego więc je oddałam...

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja chętnie bym spróbowała obu :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Tych akurat nie miałam, ale z tej serii miałam kiedyś olejek bodajże różany, bardzo go lubiłam :P)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam ten z macadamią i nawet go lubię. Głównie ze względu na orientaly zapach. Myślę, że dobrze zabezpiecza końce i tyle :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Podzielam Twoje zdanie, szału te olejki nie robią, niestety ;)

    OdpowiedzUsuń